Le Delice. Rodzinna cukiernia we francuskim stylu

Dziennik Miejski A Maximis Ad Minima ® Krzysztof Kisiel.

Le Delice odwiedzam w czwartkowe popołudnie. Le Delice Boulangerie Patisserie to pełna nazwa cukierni, która od prawie trzech lat, z sukcesami, funkcjonuje przy ul. Partyzantów 9/2 (Gdańsk-Wrzeszcz). Z właścicielem, Dymitrem Dołżewskim mam okazję porozmawiać w ciągu kilku spokojniejszych minut. W lokalu jest dużo gości. Drzwi niemal się nie zamykają. Wnętrze wypełnia światło październikowego słońca. W powietrzu pachnie ciastem, kawą i wanilią. Siadamy przy wysokim stoliku z widokiem na ulicę. Przy filiżance kawy i migdałowym croissant zadaję pierwsze pytanie…

Jak i kiedy zaczęła się historia Le Delice ?

Cukiernię przy ul. Partyzantów otworzyliśmy dokładnie 14 lutego, w walentynki 2016 roku. W przyszłym roku będą to już trzy lata działalności.

Pierwsze pomysły pojawiły się w gronie najbliższej rodziny, później wśród przyjaciół i znajomych, aż w końcu, wspólnie z żoną, która jest technikiem żywności i cukiernikiem z dużym doświadczeniem, podjęliśmy decyzję o otwarciu własnej patisserie.

Dziennik Miejski A Maximis Ad Minima ® Krzysztof Kisiel.

Nazwa wskazuje, że cukiernia ma mocno francuski charakter.

Chcieliśmy, aby nasz lokal nawiązywał do najlepszych wzorców. Mamy ambicje, aby Le Delice była odrobiną Francji w Trójmieście. Innymi słowy, aby zamiast lotu do Paryża można było się wybrać na spacer lub na przejażdżkę do Gdańska i zakosztować Francji w naszej cukierni.

Przy ul. Partyzantów 9/2, a od niedawna także w lokalu w centrum Gdańska, przy ul. Szerokiej.

Filarami Le Delice są wysoka jakość wyrobów i miła, niezobowiązująca atmosfera. Przy aromatycznej kawie i pysznych deserach czas zdaje się zwalniać, a powszedni dzień nabiera jasnych barw.

A dlaczego nazwa Le Delice?

,,Le delice” w języku francuskim oznacza ,,rozkosz”. W naszej cukierni to rozkosz podniebienia połączoną z błogością odpoczynku od obowiązków dnia codziennego.

Otwierając własny lokal chcieliśmy nawiązać do idei dawnych cukierni, w których przez większość dnia i wieczoru skupiało się życie miast. Od porannego przeglądu prasy przy kawie i rogalikach, po wieczorne spotkania przy kunsztownych deserach.

Dziennik Miejski A Maximis Ad Minima ® Krzysztof Kisiel.

Jak zapadła decyzja co do lokalizacji cukierni?

Lokalizację wybraliśmy nieprzypadkowo. Z jednej strony, w tym miejscu, we Wrzeszczu, jest spory, miejski ruch. Z drugiej strony, tutaj wciąż toczy się tzw. prawdziwe życie. Życie wśród ludzi, którzy dobrze się znają od wielu, wielu lat.

Zapytam trochę przekornie i retorycznie – Czy konieczne trzeba być, powiedzmy, dwudziestym w jakimś bardzo modnym miejscu, skoro można być pierwszym na inspirującej i jednocześnie swojskiej ulicy Partyzantów we Wrzeszczu?

Tutaj jest w sam raz.

Słodkie inspiracje Le Delice to … ?

Ze względu na nazwę lokalu nasze wypieki i desery nawiązują przede wszystkim do francuskiej tradycji cukierniczej. Ale nie zamykamy się na inne dobre rzeczy. Niektóre z wypieków i deserów inspirowane są tradycjami hiszpańskimi lub brazylijskimi.

Na certyfikowanych szkoleniach uczymy się tajników sztuki cukierniczej od uznanych mistrzów, np. od Diego Lozanno i Jordi Bordasa. Wciąż zdobywamy nową wiedzę i czerpiemy inspiracje. Dzięki temu w Le Delice możemy zaoferować gościom, klientom mnóstwo fantastycznych smaków według najlepszych przepisów i autorskich pomysłów. Notabene przepisów i pomysłów przetestowanych najpierw w domowej kuchni, a później pozytywnie zaopiniowanych przez rodzinę i znajomych. Nie wprowadzamy do oferty produktów, których nie przetestowaliśmy na sobie.

Za 2 tygodnie wybieram się ponownie na szkolenie do Paryża. Z pewnością przywiozę stamtąd kolejną, porządną porcję wiedzy i inspiracji.

Z tego co wiem, Le Delice zdobyła już uznanie wielu wielbicieli słodkości.

Dla naszych gości, klientów mamy wszystko co najlepsze.

W naszych wyrobach wykorzystujmy delikatne, kremowe masło zamiast margaryny, mąkę sprowadzaną prosto z Francji, wyłącznie naturalne aromaty itd. Nie idziemy na kompromisy w kwestii jakości.

Wypieki i desery w Le Delice są na tyle francuskie, na ile to możliwie poza ojczyzną maślanego croissant, ciasta Saint-Honoré czy tortu croquembouche.

W ostatnim czasie spodobała się nam idea tzw. zdrowych deserów. Bezglutenowe, bez laktozy i bez dodatku cukru, ale jednocześnie bardzo aromatyczne i pełne naturalnego smaku owoców. Mamy już w ofercie 3 desery tego rodzaju i myślimy o następnych. Jednakże wciąż pozostajemy wierni cukierniczej tradycji.

Oczywiście, wysoka jakość ma swoją cenę. Z tego względu pierwszy rok działalności był dla nas wyjątkowo wymagający. W punkcie startu jedynie wysoką jakością wypieków i deserów mogliśmy przekonać klientów, że warto zapłacić trochę więcej, aby w zamian otrzymać autentyczny produkt na bazie naturalnych składników. Produkt ,,z duszą”.

Dziennik Miejski A Maximis Ad Minima ® Krzysztof Kisiel.

Jak duży jest zespół Le Delice?

Le Delice to przedsięwzięcie rodzinne.  Na stałe prowadzeniem lokalu zajmuje się, w sumie, pięć osób. Sezonowo trochę więcej, w zależności od bieżących potrzeb.

Jakie są plany na najbliższą przyszłość patisserie?

Dążymy do tego, aby w Le Delice panowała przyjazna, niezobowiązująca atmosfera. Aby było to miejsce rodzinnych i sąsiedzkich spotkań.

Doskonalimy umiejętności i wprowadzamy do naszej oferty kolejne autorskie pomysły. Goście znajdą u nas i coś na słodko, i ,,na słono” np. crossaint z łososiem, mozzarelą lub szynką.

Każdy powracający do nas gość, gość przekazujący pozytywne opinie dalej w świat, jest wartością samą w sobie.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Le Delice Boulangerie Patisserie, Le Delice Facebook, Le Delice Instagram

kdd, 12-10-2018